czwartek, 5 marca 2015

Gorąca kuracja do włosów z olejkami - orzech macadamia, oliwa z oliwek.

Opis producenta: Kuracja do włosów o działaniu nawilżającym i wzmacniającym. Wzbogacona olejkiem z orzeszków macadamia i oliwą z oliwek, które pielęgnują skórę głowy oraz odbudowują i regenerują suche partie włosów, zapewniając im optymalne nawilżenie.
włosy suche, łamliwe
SAMOROZGRZEWAJĄCA KURACJA:
Preparat w połączeniu z wodą wydziela przyjemne ciepło, które wzmacnia działanie aktywnych składników. 

Plusy:
-włosy stają się miękkie, gładkie
-zapach
-podczas nakładania czuć ciepło na dłoni
-jedna saszetka osobiście starczyła mi na 2 razy

Minusy:
-nie ułatwia rozczesywania


Cena: ok.2zł

1.do włosów farbowanych
2.do każdego rodzaju włosów 
3.do włosów wypadających


Używałyście tej kuracji do włosów?
Na którą z nich byście się skusiły? 

Pozdrawiam. :)
Zachęcam do komentowania i obserowowania.


89 komentarzy:

  1. Hmmm chyba ją kupiłam ale jeszcze nie używałam... ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam, ale chyba pozostanę przy tradytcyjnym olejowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm bardzo ciekawe. Ja nie uzywalam, ale zdecydowałabym się na tą do włosów farbowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda tego produktu jeszcze nie miałam ale bardzo lubię produkty do włosów z Eveline. Zapraszam do mnie na rozdanie paletki Zoeva

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, jednak stwierdzam, że moim włosom przydałaby się taka kuracja. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na pewno drogerie stacjonarne i internetowe :) Ja akurat wygrałam tą kurację w rozdaniu :)

      Usuń
    2. Chocolate są na pewno w drogerii Natura :) Sama tam kupiłam wersję z migdałem i kokosem :)

      Usuń
  7. Mam chęć na jakąś maseczkę tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwykle mam problem z rozczesywaniem włosów, więc tym razem podaruję sobie tę kurację;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie te przyjemne ciepło :-)
    Bardzo chętnie zakupię saszetkę na spróbowanie:-*
    Z racji tego że dałaś produktowi tyle plusów.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio nawet jedna wpadła mi w ręce. Ale jeszcze nie testowałam. Jutro wypróbuję! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam ją, ale nie wróciłam już. Ciepło zaraz ucieka, nie zdążymy go nałożyć na włosy. Ot i cała kuracja na ciepło :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmmm...chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna jest, szkoda ze nie ulatwia rozczesywania bo to by się mi przydało :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Marion nie należy do moich ulubieńców, ale tą maskę mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używałam kiedyś chyba tej różowej wersji, ale to było wieeeki temu (6 lat wstecz?). Pamiętam jedynie, że faktycznie jakieś ciepło się wytwarzało i byłam meeega zdziwiona, że faktycznie tak się dzieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna, ale nigdzie jej nie spotkałam. Jak zobaczę to trafi z moje rączki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda jednak, że nie ułatwia rozczesywania :)

    Zapraszam na wyniki konkursu, w którym brałaś udział :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam ale skusiłabym się na migdał i kokos. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam tej kuracji do włosów ale kto wie może jeszcze wypróbuje. =)

    OdpowiedzUsuń
  20. to teraz już są takie rzeczy na ciepło?? muszę spróbować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś byłam na nie, bo mają duuużo silikonów, ale już się do nich przekonałam i spróbuję tych kuracji:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Widziałam je już tyle razy w drogeriach, ale nie wiem jako nie mogę się do nich przekonać ;/

    OdpowiedzUsuń
  23. O takich kuracjach jeszcze nie słyszałam.Ale chętnie wypromowała bym każdą wersję:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. jakoś nie jestem zwolenniczką olejków do włosów...

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie pewnie też by się sprawdziła, miałam kiedyś saszetkę Biovaxu właśnie z jakimś olejkiem i po użyciu miałam fajne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jeszcze ich nie widzialam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię kuracje na gorąco, z Marion jeszcze nie miałam ale często z aAvon

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam migdał i kokos, mi wystarczyła chyba na 3-4 użycia. Na dłoni fajne uczucie ciepełka daje. Na włosach zapach i w sumie niewiele więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie miałam, ale wybrałabym tą do wypadających włosów :)
    Pozdrawiam i obserwuję
    http://kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze jej nie używałam, ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajna nowość, jak dotąd o niej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  32. I love your blog, we can follow gfc if you want ¿tell me to know, kisses

    OdpowiedzUsuń
  33. u mnie to podstawa aby rozczesywał bo mam strasznie dużo włosów

    OdpowiedzUsuń
  34. nie miałam żadnej z tych kuracji, za to kiedyś miałam ochronny spray do włosów z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie lubię nic do włosów w saszetkach:/

    OdpowiedzUsuń
  36. ciekawy produkt, ale nie przepadam za takimi wynalazkami :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Żadnej z nich jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Brzmi ciekawie. Nie wpadły mi jeszcze w oko te saszetki.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie używałam żadnej z nich. Można je dostać w drogerii ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak :) Ja wygrałam w rozdaniu.

      Usuń
    2. hmmm... to brzmi zachęcająco ;)

      Usuń
  40. Podziwiam, co chwilę odkrywam nowy sposób na pielęgnacje włosów, a ja naiwnie przez większość życia myślałam, że szampon i odżywka wystarczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Za taką cenę warto spróbować :) Mnie kusi wersja migdał&kokos :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zastanawiałam się nad nimi wiele razy, ale teraz chyba się w końcu zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam tych maseczek, ale znajoma kupuje je regularnie i bardzo sobie chwali. :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. ja miałam laminowanie z tej serii, bez szału

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie używałam, ale bardzo mnie zachęciłaś :) raczej ostatnio już w ogóle nie kupuję takich saszetkowych maseczek do włosów czy twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo ciekawy produkt :) Fajna recenzja ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. Fajna recenzja , ale produkt raczej nie dla mnie , bo przy moich długich włosach łatwe rozczesywanie , to podstawa !
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. nie znam, chętnie spróbowałabym tej do włosów farbowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  49. kompletnie tego nie znalam! musze wyprobowac
    Co powiesz na wspolna obserwacje???

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie używałam nigdy takiej kuracji, jednak z tego, co widzę, daje włosom dużo dobrego. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nigdy się jeszcze nie spotkałam z tymi saszetkami.

    OdpowiedzUsuń
  52. Szkoda tylko, że nie moga w rozczesaniu włosów, z tym akurat często mam problem :)

    OdpowiedzUsuń
  53. szkoda, że nie ułatwia rozczesywania:(

    OdpowiedzUsuń
  54. Miała z dziką różą i moje włosy jej nie polubiły, nie mogłam ich rozczesać po niej ;/

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam tą z różą i była tragedią dla moich włosów :/

    OdpowiedzUsuń
  56. Za taką cenę warto spróbować :) Ja osobiście lubię produkty Marion, więc jestem skłonna wypróbować:D

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie mialam, ale chetnie kiedys wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Mi ta odzywka nie przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  59. nie stosowalam jak dotad, ale chetnie bym po nia siegnela :)

    OdpowiedzUsuń
  60. jeden minusik tylko :D fajna kurację musze zrobić sobie podobną w nast tyg :D pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam na nowy post :) miłego wieczorku :)

      Usuń
    2. Będzie, będzie pewnie jutro :))

      Usuń
  61. moja łepetyna z ŁZS nie lubi tychże specyfików :(

    OdpowiedzUsuń
  62. Muszę spróbować, jeszcze nie używałam :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Lubię kosmetyki z tej firmy. Są w przyzwoitej cenie i dobre jakościowo. Akurat tej maski jeszcze nie stosowała, ale widzę że ma dużo zalet.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  64. wow, nie wiedziałam, że są takie specyfiki ułatwiające ludziom nakładanie oleji. Nie od dziś wiadomo, że najlepiej na ciepło. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Chętnie wypróbuję, moje włosy by się zapewne ucieszyły z takiej kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
  66. eee nawet nie ułtwione rozczesywanie mnie nie zraża ;P

    OdpowiedzUsuń
  67. oj nie dla mnie takie specyfiki :( staram się trzymać sprawdzonych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ciekawa sprawa. ;] Jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  69. Nie znam tych kuracji, ale na tą z dziką różą mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  70. takiej gorącej kuracji do włosów jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  71. nie miałam jeszcze niczego z marion ale kilka rzeczy chciałabym wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Wow! muszę to wytestować! lubię takie kosmetyki :)

    http://iamulala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Z Marion używałam olejku i odżywki z olejkiem arganowym i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  74. miałam wersję różową i bez szalu :P

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam wersję z migdałem i kokosem :) w sobotę będę ją testować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Muszę się w końcu skusić na którąś z nich. :P

    OdpowiedzUsuń